Posts Tagged ‘zimowe’
Wielkie imprezy sportowe
Otwarcie każdej dużej imprezy sportowej wielkie przedstawienie. Szczególny nacisk kładzie się na artyzm takiego wydarzenia, bowiem każdy organizator chce podkreślić szczególny charakter imprezy. Bardzo charakterystyczne są przede wszystkim otwarcia igrzysk olimpijskich, bowiem jest to w całej okazałości największa impreza świata. Igrzyska odbywają się co cztery lata, zarówno te letnie jak i zimowe. Bez względu jednak na ich rodzaj, każda impreza jest jedyna w swoim rodzaju. Podkreślają to również sportowcy, którzy są przecież głównymi aktorami takich zmagań olimpijskich. Bez nich nie byłoby możliwe rozegranie żadnej z olimpijskich konkurencji.
Ceremonia otwarcia odbywa się zazwyczaj pierwszego dnia każdej imprezy. To zazwyczaj wspaniałe widowisko, ma swojego reżysera oraz szczególnych wykonawców. Na otwarciu występują najwspanialsi artyści światowej estrady, którzy upatrują także wielkie możliwości promocji swojej osoby.
Po części artystycznej następują dalsze elementy rozpoczęcia imprezy. W przypadku igrzysk olimpijskich jest to zapalenie znicza olimpijskiego. Robi to zwyczajowo jedna osoba, która w jakiś szczególny sposób zapisała się historii światowego sportu, bądź też w życiu politycznym.
Wybór takiej osoby jest bardzo staranny, aby każdy uczestnik igrzysk mógł poczuć się w wyjątkowy sposób. Po zapaleniu znicza olimpijskiego na arenę wkraczają sportowcy. Zwyczajowo robią to reprezentacje, wchodzące w kolejności alfabetycznej. Na końcu wkracza reprezentacja gospodarza imprezy, która spełnia szczególną i ważną rolę. Zawodników uczestniczących w imprezie jest bardzo dużo, więc nierzadko część zawodników nie może uczestniczyć w ceremonii otwarcia. W tym roku mieliśmy możliwość śledzenia wydarzeń podczas igrzysk olimpijskich, które właśnie kończą się w kanadyjskim Vancouver. Organizatorzy jednak nie przyłożyli się do tej wspaniałej imprezy, bowiem już dzisiaj pojawiają się informacje, że błędów było co niemiara. Należy mieć nadzieję, że podobnych błędów nie popełnią organizatorzy igrzysk, które mają nastąpić w kolejnych latach.
Igrzyska Olimpijskie
Kończące się igrzyska olimpijskie w Vancouver przejdą do historii jako te, na których reprezentacja Polski zdobyła najwięcej medali w historii tej imprezy. Z tym mieliśmy od zawsze wielkie problemy, bowiem nasz dorobek nie był do tej pory okazały. Polska kończy igrzyska z dorobkiem sześciu medali olimpijskich, a to stawia naszą reprezentację, w drugiej dziesiątce klasyfikacji medalowej. To najlepsze miejsce w historii naszych startów w tej wielkiej imprezie.
Minusem jest jednak fakt, że większość medali została zdobyta przez naszą eksportową dwójkę, czyli Adama Małysza oraz Justynę Kowalczyk. Ten pierwszy zdobył dwa srebrne medale w startach indywidualnych. Najpierw był to start na skoczni normalnej, o punkcie konstrukcyjnym dziewięćdziesięciu pięciu metrów, następnie na skoczni dużej.
W obu rywalizacjach bezkonkurencyjny okazał się Simon Amman, który dwukrotnie zdobył mistrzostwo olimpijskie. Szkoda, bowiem taka sytuacja powtórzyła się po raz kolejny. Pierwszy raz Szwajcar wyrwał mistrzostwo Polakowi na igrzyskach, które w 2002 roku odbyły się w Stanach Zjednoczonych w Salt Lake City. Bardziej utytułowany wtedy Polak zajął drugie miejsce. Sytuacja na igrzyskach kanadyjskich powtórzyła się. Chyba kontynent amerykański nie służy naszemu zawodnikowi do zdobywania złotego medalu.
Drugą naszą gwiazdą igrzysk olimpijskich była Justyna Kowalczyk, która zdobyła medal w każdym dostępnym kolorze. Na początku był brąz zdobyty w biegu na dziesięć kilometrów. Później po fenomenalnym biegu Kowalczyk wyprzedziła rywalkę o dosłownie pół buta, dlatego też zdobyła srebrny medal. Natomiast w jednym z ostatnich startów, zdobyła upragnione złoto, które było ukoronowaniem jej wspaniałych występów. Cieszyć może zarówno postawa pań, jak i panów. Na dokładkę, w przedostatnim dniu igrzysk olimpijskich, nasze łyżwiarki szybkie, zdobyły brązowy medal w konkurencji drużynowej. Tego medalu nikt się nie spodziewał, a to właśnie takie medale najbardziej cieszą. Szkoda, że zdobyliśmy tylko jeden taki medal, bowiem okazji było dużo więcej.
Łyżwiarstwo szybkie
Panczeny to łyżwy, które są używane do jazdy szybkiej na lodzie. Sport ten nie jest szczególnie popularny w naszym kraju, bowiem nie jest on po prostu widowiskowy dla wielu kibiców. W Polsce nie ma warunków do jego uprawiania, bowiem żadna polska miejscowość nie posiada hali, na której można zainstalować tor do łyżwiarstwa szybkiego. Mamy oczywiście w naszym kraju kilka torów zewnętrznych, ale te oferują swoje usługi tylko i wyłącznie w sezonie zimowym, kiedy to na zewnątrz panują idealne warunki do uprawiana tego rodzaju sportu. Inaczej jest w innych krajach europejskich. Zwłaszcza Holandia jest w tej kwestii doskonałym przykładem. Tam dostęp do hali z lodowiskiem oraz torem do łyżwiarstwa szybkiego jest ułatwiony, z tego względu, że te obiekty znajdują się niemal w każdej dużej miejscowości.
W Polsce łyżwiarstwo szybkie ma bogatą historię. Na przełomie wielu lat pojawiało się wiele talentów, które jednak nie zawsze wykorzystywały swoje umiejętności. Za taki talent możemy uznać jednego z najlepszych polskich łyżwiarzy szybkich, jakim niewątpliwie był Jaromir Radke. To charakterystyczne nazwisko pojawiało się zawsze w momencie startu igrzysk olimpijskich. Niestety ten zawodnik, jakby nie był przygotowany mentalnie do sięgania po najwyższe, światowe tytuły. Mimo wspaniałej formy olimpijskiej, jego starty zawsze kończyły się poza podium. Starty przedolimpijskie zawsze napawały optymizmem, jednak później było już zdecydowanie gorzej. Szkoda, bo mogliśmy zdecydowanie bardziej podreperować nasz skromny bank medali, zdobytych na zimowej olimpiadzie. Warto zaznaczyć, że podobnym typem zawodnika był Paweł Zygmunt, któremu także zawsze coś przeszkadzało w zdobyciu tego najważniejszego medalu. Były sukcesy w corocznie rozgrywanym pucharze świata, jednak później było już gorzej. Byli także inni zawodnicy, lecz w ich przypadku ciężko było mówić o ustabilizowanej formie. W ich wydaniu były to raczej jednorazowe starty, które były dobrym prognostykiem na przyszłość, lecz bardzo szybko się kończyły. Należy mieść jednak nadzieję, że wkrótce taka sytuacja się zmieni, i na podium największych imprez będziemy mieli naszych reprezentantów.
Drużyna
Na wartość każdej drużyny składają się rezultaty poszczególnych zawodników. Widać więc wyraźnie, że każda indywidualność musi się dostosować do pozostałych. Szczególnie jest to zauważalne we wszelkiego rodzaju sztafetach, które są kwintesencją rywalizacji sportowej. Takie odmiany dyscyplin są zarówno w zimowych sportach jak i letnich, przy czym w letnich spotyka się je częściej. Zimowe dyscypliny mają to do siebie, że wynoszą na podium pojedynczych sportowców, lecz inaczej jest w skokach narciarskich, które również są ważne dla drużyn narodowych.
Od wielu już lat w skokach narciarskich prym wiodą określone nacje. Dotyczy to przede wszystkim krajów skandynawskich, a w szczególności Finlandii oraz Norwegii. Koniecznie trzeba dodać, że prym wiodą też Niemcy oraz przede wszystkim Austriacy. W ostatnim pucharze świata widać wyraźnie dominacje wymienionych zespołów. Co jakiś czas co prawda pojawia się drużyna która zajmie miejsce na podium tym największym, ale są to wydarzenia sporadyczne. W drużynie narciarskiej występuje zwykle czterech skoczków. Rywalizują oni w dwóch punktowanych seriach, które są rozgrywane jedna po drugiej. Jeśli w zawodach występuje więcej aniżeli osiem drużyn, wówczas do drugiej serii awansuje tylko wspomniana ósemka, która na podstawie wyników z pierwszej serii konkursowej zdobyła największą ilość punktów. Kolejne skoki mają już na celu wyłonienie zwycięzcy, którym zostaje drużyna z największą ilością punktów. Skoki są podzielone na tury. W każdej z nich występuje reprezentant jednego kraju. Zwykle najlepsi zawodnicy w określonych drużynach stratują jako ostatni skoczkowie w trakcie konkursu. Ze względu na możliwość ich dalekich skoków, sędziowie zwykle obniżają w trakcie tych skoków belkę, aby uniknąć niebezpiecznych skoków i wypadków. Oczywiście zawodnicy mimo to potrafią osiągać wspaniałe odległości ustanawiając często nowe rekordy skoczni. Polacy w ostatnim czasie zdecydowanie podnieśli swoje umiejętności, ale do czołówki im ciągle bardzo daleko. Miejmy jednak nadzieje, że kiedyś się to zmieni.